5 sposobów jak niszczymy romantyzm

Współczesne społeczeństwo niszczy romantyzm poprzez brak zaangażowania, niejasne role płciowe i poszukiwanie spełnienia w złych miejscach.
0 Udostępnień
0
0
0

Ah, romans. Coś, co wydaje się istnieć tylko w książkach historycznych i czarno-białych filmach, gdzie mężczyźni nosili trzyelementowe garnitury i nazywali kobiety “kochanie”. Era niepozbawiona wad, ale łatwo zauważyć, że społeczeństwo ewoluowało na przestrzeni ostatnich kilku dekad i choć wiele uległo poprawie, to nie wszystko można uznać za postęp. Zwłaszcza jeśli spojrzymy na dzisiejsze relacje, które wydają się bardziej chwiejne i kruche niż kiedykolwiek. Ludzie nie zobowiązują się do… cóż, praktycznie do niczego. Żyjemy w społeczeństwie jednorazowego użytku, gdzie zawsze szukamy kolejnej aktualizacji – i wprowadzamy ten sposób myślenia do naszych relacji.

Nie sposób jednoznacznie obarczyć winą jedną, dwie, czy nawet kilka okoliczności za spadek romantyzmu, ale wydaje mi się, że pewne trendy społeczne mogą rzucić trochę światła na ten problem i dać nam wskazówki, jak go poprawić.

Brak zaangażowania oraz podejście “użytkuj i wyrzuć”

Zauważmy, że coraz mniej ludzi jest dumnych ze swojej pracy. Oczywiście, ci, którzy odnoszą sukcesy i wspinali się na szczyt swoich karierowych drabin, doceniają efekty pokonywania wyzwań i wkładu w to, co się robi. Ale ogólnie społeczeństwo staje się bardziej wymagające i mniej skłonne do pracy nad tym, co jest wymagane. Wszystko jest tak łatwo dostępne, że można otworzyć aplikację na telefonie i od razu uzyskać praktycznie wszystko, nawet randki. To tworzy wzorzec w którym przyzwyczajamy się do tego, że rzeczy wchodzą (i wychodzą) z naszego życia.

Wcześniejsze pokolenia budowały rzeczy własnymi rękami – rzeczy trwałe. Sami naprawiali swoje samochody, które służyły im przez dziesięciolecia. Remontowali swoje domy w których mieszkali. Dbali o to, co mieli, włączając w to swoje związki. A kiedy konsekwentnie utrzymujesz coś przy życiu, to przetrwa.

Niejasne role płciowe

A teraz kontrowersyjny temat. Nie sugeruję, że powinniśmy wracać do mentalności “kobieta w kuchni” – moje działania przez ostatnie 6 lat skupiają się na promowaniu powszechnego szacunku i równości. Jednakże, warto zauważyć, że bycie równymi nie oznacza bycia identycznymi. Mężczyźni i kobiety mają naturalne, biologiczne różnice, które rozwinęły się przez miliony lat ewolucji. Posiadamy unikalne tendencje i siły, które pozwalają nam działać jak kawałki układanki (nie tylko fizycznie…).

Dąży się do pełnej równości płci, co jest godne pochwały, ale równość nie oznacza bycia identycznymi. Przez to, że tak bardzo dążymy do równości, zaczynamy pozbawiać siebie pięknych rzeczy, które sprawiają, że różnimy się od siebie nawzajem. W efekcie nie wiemy, jak się zachować w sytuacjach randkowych. Czy uważamy, że otwieranie drzwi kobiecie oznacza, że nie potrafi tego zrobić sama? A jeśli ona zarabia więcej niż ja, to czy powinienem płacić za rachunek?

Stereotypy nachodzą na nowe podejście, co zaburza nasze życie. W przeszłości istniały pewne zasady, które pozwalały związkom rozwijać się. To było niemal jak kolorowanie między liniami – a teraz te linie zniknęły.

Wspieramy ludzi w ich drodze do poznania – zapraszamy na darmową konsultację online.

Brak otwartej komunikacji

Teraz przechodząc do kolejnego aspektu, który wydaje się kluczowy – brak prawdziwej, otwartej komunikacji. Wydaje się, że ludzie coraz więcej czasu poświęcają na rozmowy o sobie nawzajem, ale niekoniecznie spędzają czas na rozmowy ze sobą. Zamiast tego, zbyt często obserwujemy, jak mówimy o drugiej osobie, zamiast z nią rozmawiać. Zapomina się o tym, jak ważne jest poznawanie pragnień, potrzeb i marzeń partnera – nie tylko w kontekście związku, ale także w życiu.

Wierzę, że wiele problemów można rozwiązać poprzez otwartą i szczerą komunikację. Jeśli tylko rozmawialibyśmy (i słuchalibyśmy) więcej, myślę, że moglibyśmy znacznie poprawić jakość naszych relacji.

Poszukiwanie spełnienia w niewłaściwych miejscach

Przeanalizujmy sposób w jaki nasze społeczeństwo oparte na wizerunku wpływa na to, gdzie szukamy spełnienia. Codziennie bombarduje nas informacja, że potrzebujemy więcej rzeczy, by być szczęśliwymi. Więcej przedmiotów. Lepszej sylwetki. Ładniejszych samochodów. Większych domów. Więcej lajków, więcej obserwujących. Więcej, więcej, więcej.

Problem z “więcej” polega na tym, że zawsze będzie istniał. Kiedy masz milion złotych, zechcesz dwa miliony (przynajmniej tak przypuszczam). W wielu aspektach, to dążenie do osiągnięć prowadzi do sukcesu w życiu. Jednak, jeśli przeniesiemy ten sposób myślenia na grunt związków, zawsze będziemy podchodzić powierzchownie.

Szukamy spełnienia w złych miejscach – randkujemy, przewracamy w lewo i w prawo, myśląc, że nie możemy po prostu wybrać jednej osoby, bo być może za kilka tygodni znajdziemy kogoś lepszego. Rzeczywistość jest taka, że szukamy w niewłaściwych miejscach spełnienia, które tak naprawdę powinno pochodzić od nas samych. Gdy to zrozumiemy, możemy pracować nad rozwijaniem go w sobie i tworzeniem stylu życia, który w końcu będziemy chcieli podzielić z kimś innym.

Ignorowanie tego, co nie jest wartościowane wokół nas

Zdarzają się sytuacje w których ludzie bywają niegrzeczni wobec tych, którzy próbują im pomóc. To zjawisko jest niestety powszechne. Działamy na zasadzie, że przyjmowanie pomocy oznacza słabość, co sprawia, że często odrzucamy życzliwość innych.

Kiedyś pewna kobieta zmieniała koło na poboczu drogi, a mężczyzna zatrzymał się, by jej pomóc. Niestety został zignorowany z niechęcią, słysząc, że Pani potrafi sobie poradzić sama. To samo zjawisko może występować również w innych obszarach życia, a taka postawa zniechęca ludzi do bycia życzliwymi.

Jeśli nie doceniamy rzeczy, które są wartościowane wokół nas, to stajemy się bardziej skoncentrowani na sobie. To prowadzi do sytuacji w której ludzie przestają być życzliwi, a cały ten cykl trwa i rozwija się z dnia na dzień.


W zawiłym tańcu współczesnego życia i związków, romantyzm zdaje się tracić na swoim znaczeniu. Społeczeństwo w którym brakuje zaangażowania, klarownych ról płciowych, otwartej komunikacji, poszukuje spełnienia w złych miejscach i ignoruje wartościowane elementy, stawia nas przed wyzwaniem budowania trwałych relacji. Jednakże, zrozumienie tych aspektów może stanowić pierwszy krok w kierunku odbudowy romantyzmu i zdrowych związków.

Kilka wartościowych publikacji:



0 Udostępnień
Może Cię zainteresować